• Wpisów:5
  • Średnio co: 286 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:52
  • Licznik odwiedzin:2 170 / 1721 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
27 stycznia szykuje się wypad do Biedronki po gofrownicę
Już szukam przepisu na ciasto. Będą gofery!
 

 
Wyprzedaże czyli polowanie na okazje .
W SCC pojawiły się korzystne obniżki cenowe, wiec postanowiłam sprawdzić czy znajdę coś ciekawego.
Udało mi się upolować całe 2 pary tenisówek w cenie 30 zł! Teraz w New Look'u rzeczy z wyprzedaży - 2 sztuki w cenie 1 ! Tenisówki przydadzą się do biegania na lato, przynajmniej nie będzie szkoda wyrzucić jak się zniszczą.




W Reserved wyhaczyłam karmelową torbę - taką jak lubię dużą, pojemną z paskiem na ramie i oczywiście w fajnej opcji cenowej. Mam karmelowe sandały i botki więc na pewno się przyda.




Muszę jeszcze sprawdzić obniżki w Tesco bo na odzieżówkę mają do 70%, wiec liczę, że nie wyjdę z pustymi rękami . Oczywiście kupię tylko to co potrzebuję, jak zawsze .
 

 
Jako, że skorzystałam z parówkowej promocji Biedronki, dziś niedzielny obiad bez rosołu i schabowczaka. Kupiłam dość dużo parówek z myślą, że się przydadzą i... się przydały . Dawno nie jadłam parówek, jeśli już, to te w hot dogach z Ikei, a że ostatnio mam smaki na domowe fast foody więc zrobiłam parówki z serem w cieście.
Ciasto jak na pizze (nie lubię francuskiego) czyli: mąka, mleko, drożdże woda, jajko, sól, cukier i oliwa z oliwek. A do zawijasów to co pod ręką. Mnie po sylwestrze zostały pikle - cebulki marynowane, wiec pokrojone dodałam do parówy i sera, zawinęłam, polałam ketchupem, posypałam przyprawą włoską i upiekłam .

Po upieczeniu:

Ciasta zrobiłam na oko i trochę zostało, więc powstała na szybko pizza "NIC", na której wylądowały wszystkie składniki, które walały się w lodówce: ser camembert, czerwona cebula, oliwki, trochę Lazura, przyprawa włoska i oczywiście parówa .

Palce lizać!
Bomba kaloryczna, masakra!
Postanowienie noworoczne trzymania się diety poszło w las! Ale od czasu do czasu można hahaha tak sobie tłumaczę
 

 
Tydzień temu w Biedronce dokonałam bardzo udanego zakupu. Opiekacz do kanapek w śmiesznej cenie 35 złotych okazał się strzałem w dziesiątkę.
Wybrałam taki który robi kanapki w kształcie kwadratu (zawsze denerwowały mnie te trójkątne). Martwiłam się, że nie będę miała gdzie go trzymać bo mam mało szafek w kuchni ale od momentu zakupu stoi ciągle na blacie, bo szkoda go chować i wyjmować co chwile.
Codziennie robimy tosty z serem i z dżemem na przemian, nawet ze zwykłego chleba wychodzą smaczne.
Ponadto świetnie pasuje do wystroju mojej kuchni :

Kurcze, jak ja mogłam żyć bez opiekacza?
  • awatar urodowapasjonatka: o przydałby mi się :D
  • awatar Freshake: Mnie się udało dorwać w pierwszy dzień gdy się pojawiły, na nastęny już nie było. :(
  • awatar JustiineBlog: świetny :) właśnie polowałam na niego ale był taki szał, że strasznie szybko się rozeszły :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj w poszukiwaniu prezentu dla najmłodszego członka rodziny wpadłam na świetny a za razem śmieszny pomysł
Teraz tylko muszę zdecydować który
  • awatar Freshake: ja myślałam nad 2-gim lub 3-cim z lewej w górnym rzędzie, ale pierwszy też jest niezły :)
  • awatar czokomorena: według mnie pierwszy od lewej na górze. Świetne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›